
Jason Kidd nadal będzie grał w Dallas Mavericks. To chyba bardzo dobra wiadomość dla wszystkich, dla nas też, ale chyba najbardziej dla samego Jasona Kidda. Przypuszczalnie gdyby nie zainteresowanie New York Knicks - wartość Kidda nie wywindowałaby aż do 25 mln. dol. za 3 lata gry. Inne kluby oferowałyby mu MLE, a tak Mark Cuban musiał się szarpnąć, by nie popsuć całego planu. W kwietniu 2012 roku Kidd będzie miał już 39 lat i moglibyśmy pomyśleć, że te 8-9 mln. dol., które zarobi w tamtym sezonie to będzie najwięcej ile w tym wieku otrzymywał rozgrywający. Never underestimate...John Stockton, który kosił 11 mln., a 8 milionów, gdy w wieku 41 lat kończył swój ostatni sezon w lidze (2002-03)
Kidd ma fizyczne predyspozycje ku temu, by być nadal produktywną jedynką. Poprawił rzut za trzy i w sezonie regularnym i play-offach był najlepszym strzelcem Mavs z dystansu. Można nawet powiedzieć, że Kidd u schyłku swojej kariery stał się money-shooterem, gdy zostawia się go niepilnowanego. A co ciekawe nadal się to robi... W obronie to już nie jest ten sam gracz, który potrafił kiedyś dominować atletycznie playmakerów rywali i być najlepszą jedynką w lidze przed Steve'm Nashem, a po Johnie Stocktonie i Gary''m Paytonie. W każdym razie ofensywnie ma nawet więcej do zaoferowania
źródło : zawszepopierwsze.blox.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz